5 kolejka Nocnej Ligii Halowej

375
Nocna Liga Halowa
REKLAMA

Jeszcze niedawno informowaliśmy o rozpoczęciu rozgrywek Nocnej Ligi, a już jesteśmy na ich półmetku. Można powiedzieć, że „wszystko co dobre szybko się kończy”. Niestety – meczów jest dziewięć a w poprzednim tygodniu rozegrano kolejkę nr 5. Kto będzie ją wspominał najlepiej?

Spośród drużyn pierwszoligowych blisko sensacji było w meczu Team4Fun ze Starą Gwardią. Ci drudzy mieli wygrać to spotkanie różnicą przynajmniej kilku bramek, ale jak zwykle zapewnili sobie nerwową końcówkę i chociaż ostatecznie dopisali do konta trzy punkty, to wynik brzmiał zaledwie 6:5. W drugiej lidze niewiele brakowało, by miano zespołu kompletnego straciło WLSP. Faworyt tego poziomu długo nie potrafił znaleźć sposobu na Łabędzie, lecz 15 sekund przed końcem uśmiechnęło się do niego szczęście i po bramce Dawida Gajewskiego współ-lider rozgrywek wygrał 2:1.

Także w 3 i 4 lidze nie brakowało dramaturgii. Kolejnego zawodu doznali gracze Bomba Boys, którzy piłkarsko i w liczbie stworzonych okazji podbramkowych wcale nie byli gorsi od Antykwariatu, a mimo to ulegli 3:4. Znacznie lepsze humory mieli za to reprezentanci Na Fantazji – dzięki świetnej drugiej połowie okazali się minimalnie lepsi od No Name, co pozwoliło im na wyprzedzenie swojego konkurenta w ligowej tabeli i awans na szóstą pozycję.

Teraz przed zespołami Puchar Ligi. Różnica w stosunku do zmagań ligowych polega na tym, że mecze trwają po 10 minut, przez co gra jest szybsza i częściej dochodzi do niespodzianek. Komu uda się sprawić największą? O tym napiszemy już za tydzień.